Ograniczenia w dostępie do alkoholu

24 listopada Sejm poparł projekt nowelizacji ustawy, która może sprawić, że z polskich miast znikną sklepy całodobowe z alkoholami. Stosunkiem 246 do 161 głosów posłowie przyjęli projekt noweli, która ma ograniczyć sprzedaż alkoholu w godzinach nocnych oraz w miejscach, gdzie występuje duża koncentracja sklepów monopolowych. Dodatkowo wprowadzono ogólny zapis o zakazie spożywania alkoholu w miejscu publicznym, chyba, że radni gminy wyznaczą odpowiednie miejsca. Czytaj więcej

Program ograniczania picia

Przeglądając strony internetowe w znanym portalu interia.pl natrafiłem na tematykę bardzo rzadko poruszaną w mediach. Tekst dotyczył nowatorskich form terapii przeciwalkoholowej. Interesującą rozmowę przeprowadził dziennikarz portalu z Barbarą Wojewódzką, specjalistką psychoterapii uzależnień, założycielką Pracowni Terapeutycznej Jednia w Gnieźnie. Wywiad dotyczył realizowanego przez nią Programu Ograniczania Picia.  Czytaj więcej

Biskupi przeciwni reklamowaniu alkoholu

Reklama dźwignią handlu. To hasło znamy wszyscy bardzo dobrze, bo niesie ono ze sobą prawdziwy sens, ważny szczególnie dla osób i firm próbującym dotrzeć ze swoim produktem do klienta. Sposobów reklamy jest bardzo dużo. Napisano na ten temat wiele podręczników. Wielkie koncerny, do których również zaliczają się piwne kompanie, przeznaczają na reklamę olbrzymie pieniądze. Wszystko po to by zachęcić klienta do sięgnięcia właśnie po ich produkt. Same produkty są tak skomponowane, by znaleźć się w ręce odpowiednich osób zwanych grupą celową. Tak jest np. z piwem. Który mężczyzna sięgnie po piwo o smaku malinowym, porzeczkowym czy limonki. A kobiety? No właśnie i tu jest pies pogrzebany. Choć reklamowanie piwa z mocy ustawy o wychowaniu w trzeźwości jest obwarowane wieloma obostrzeniami, nie stanowi większych to jednak większych problemów dla firm reklamowych. I właśnie reklamie piwa hierarchowie postanowili powiedzieć stanowcze nie. Dlaczego? Czytaj więcej

PARPA motywuje duchownych do zmiany

 

Bardzo interesującą wydaje się być kampania Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych dzięki, której do koalicji na rzecz przeciwdziałania alkoholizmowi próbuje się jeszcze bardziej włączyć osoby duchowne. Co prawda kościoły prowadzą swoją politykę w tym zakresie opartą na Piśmie Świętym, jednak na rynku znajduje się ciągle zbyt mało publikacji, które miałby charakter powszechny. PARPA od roku prowadzi działania edukacyjne, które mają pomóc księżom wspierać osoby dotknięte chorobą alkoholową. Duchowni mogą korzystać ze strony www.MotywujmyDoZmiany.pl, na której są dostępne m.in. podręcznik i filmy instruktażowe.  Czytaj więcej

Wesele bez alkoholu

Już sam tytuł winien intrygować, a u niektórych budzić wewnętrzny sprzeciw. Jak to jest możliwe żeby w Polsce na przyjęciu weselnym nie podawano alkoholu? No przecież jak się weselić to na całego. Boć to i w Kanie Galilejskiej gdy trunku brakło, sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, zostało napełnionych winem. Takich i innych argumentów znajdzie się sporo. Nic bardziej mylnego. Choć nikt nie prowadzi oficjalnych statystyk to w całej Polsce ok. 7 małżeństw nie życzyło sobie by na weselnym stole znalazł się alkohol. Czytaj więcej

Przemyślenia profesora o alkoholizmie

W Polsce wciąż łatwiej przyznać się do kradzieży, zdrady współmałżonka czy wyrządzonego świństwa, niż do tego, że jesteś alkoholikiem. W tzw. „normalnym towarzystwie” zapada wówczas cisza, niesmak, zdziwienie lub zakłopotanie. Nawet jak doprecyzujesz, że jesteś trzeźwym alkoholikiem. Jak to? Odnoszę wrażenie, że w tym kraju przyznanie się do choroby alkoholowej to bodaj największa zniewaga jaka może człowieka spotkać. A ujawnić ten fakt publicznie, będąc równocześnie osobą publiczną – mało tego – pisać a ten temat książki to w moim odczuciu spora odwaga. Do takich odważnych osób należał zmarły niedawno prof. Wiktor Osiatyński – polski prawnik, pisarz, publicysta, nauczyciel akademicki, działacz społeczny. Specjalizował się w zakresie prawa konstytucyjnego, historii doktryn politycznych i prawnych oraz praw człowieka. Dla osób związanych z nurtem borykania się z problemem alkoholowym – mistrz i nauczyciel. Autor takich książek jak: „Alkoholizm grzech czy choroba”, „Rehab”, „Licytacja”, „Alkoholizm grzech i choroba” i innych. Każda stanowi swoiste doświadczenie człowieka, który w ciągu alkoholowym potrafił przebywać nawet 42 dni. W tym czasie pisać książki, wykładać, pracować… Czytaj więcej

Alkohol i agresja

Po raz kolejny przeglądałem ostatnio podręcznik Elliota Aronsona pt. „Psychologia społeczna”. W poszukiwaniu źródeł innego zagadnienia, zupełnie odruchowo zacząłem zastanawiać się, w jakim kontekście pojawi się w książce słowo alkohol. Bo, że się pojawi miałem stuprocentowe przekonanie. Jak ludzkość -ludzkością a psychologia społeczna – psychologią społeczną tak alkohol towarzyszy człowiekowi od zawsze i od zawsze ma wpływ na jego relacje z otoczeniem. Niekoniecznie dobre. Wertując rozdział po rozdziale w końcu krzyknąłem Eureka! Jest i alkohol! Na dodatek jako jeden z bodźców wywołujących agresywne zachowania. Aronson co prawda prochu nie wymyślił, ale był wystarczająco inspirujący żeby skłonić mnie do popełnienia artykułu o korelacji alkoholu i agresji.  Czytaj więcej

Esperal – mroczny sen alkoholików

Dobrze pamiętamy czasy gdy straszono esperalem. Miał on być lekiem na całe alkoholowe zło. Alkoholicy „zaszywali się” bo chciała tego żona, szef w pracy, bo chcieli coś komuś udowodnić lub przerwać picie. Przeważnie na jakiś czas. Nie namawiano ich na terapię, mityczna wszywka dawała 100% mentalnej satysfakcji co nie było tożsame ze skutecznością. Choć nie było facebooka, alkoholicy pocztą pantoflową wymieniali się informacjami jak zapić esperal, kiedy lub w ostateczności wyrwać go z tyłka widelcem. Wszystko po to by pić jak dawniej, zgodnie z dewizą Szwejka „rozsądek mówi nie pij, lecz silna wola zwycięża”! Czym zatem jest esperal i jak z perspektywy czasu jest oceniana skuteczność jego stosowania? Czytaj więcej

Nadużywanie alkoholu prowadzi do nadciśnienia tętniczego

Nadciśnienie tętnicze dotyka coraz większej liczby ludzi. Coraz więcej osób nim pójdzie do lekarza zasięga informacji o sposobach obniżenia ciśnienia u „doktora Googla”. A tam? Aż roi się od dobrych rad. Tą najczęściej spotykaną jest obniżanie ciśnienia przy pomocy… alkoholu, który jak wiemy powoduje wzrost ciśnienia. Nic prostszego żeby to sprawdzić wystarczy prosty eksperyment (tylko dla osób nieuzależnionych), który polega na wypijaniu kolejnej porcji alkoholu i dokonaniu pomiaru ciśnieniomierzem. Wierzcie na słowo, że tak to działa. Te „dobre rady” są szczególnie niebezpieczne dla osób nadużywających alkoholu oraz uzależnionych. Mogą skończyć się ciągiem picia i powikłaniami choroby. Dla innych częstokroć owe wskazówki są usprawiedliwieniem wychylenia kolejnego głębszego. Nie tędy droga. Fakty są przerażające. Czytaj więcej

Kluby abstynenta ich rola i działalność

Są ostoją dla osób uzależnionych od alkoholu i ich rodzin. Bardzo często tym co do nich przyciąga jest rodzinna atmosfera, życzliwość i wsparcie osób z dłuższym lub krótszym stażem abstynencji. To w nich najczęściej udaje się zacząć nowe życie na trzeźwo. Często są jedyną szansą na zmianę środowiska, przyzwyczajeń, destrukcyjnych znajomych.
Stowarzyszenia i kluby abstynenckie pełnią bardzo ważną rolę w profilaktyce i rozwiązywaniu problemów alkoholowych. Przez ponad 67 lat, które minęły od powstania pierwszego klubu, nie tylko rozrosły się i rozwinęły organizacyjnie, ale przede wszystkim mają dużo więcej do zaproponowania zarówno własnym członkom, jak i swoim społecznościom. Lecz choć obecnie kluby abstynenta nie przypominają już klubów pacjenta, pomoc osobom uzależnionym nadal jest ich podstawowym zadaniem. Pierwszy klub abstynenta powstał w 1950 roku w Poznaniu przy Wojewódzkiej Przychodni Odwykowej. Czym jest Klub Abstynenta? Czytaj więcej