Mandat za picie pod chmurką

Ciepłe, letnie wieczory to czas, kiedy straż miejska i policja zaczynają skrupulatnie sprawdzać, czy relaksujące się na świeżym powietrzu osoby nie łamią zakazu spożywania alkoholu w miejscach publicznych. Mandat za spożywanie alkoholu wynosi 100 zł, a za usiłowanie spożycia – od 50 do nawet 500 zł. Jeśli nie chcemy płacić kary powinniśmy być świadomi, w jakich miejscach nie należy pić alkoholu. Czytaj więcej

PARPA motywuje duchownych do zmiany

 

Bardzo interesującą wydaje się być kampania Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych dzięki, której do koalicji na rzecz przeciwdziałania alkoholizmowi próbuje się jeszcze bardziej włączyć osoby duchowne. Co prawda kościoły prowadzą swoją politykę w tym zakresie opartą na Piśmie Świętym, jednak na rynku znajduje się ciągle zbyt mało publikacji, które miałby charakter powszechny. PARPA od roku prowadzi działania edukacyjne, które mają pomóc księżom wspierać osoby dotknięte chorobą alkoholową. Duchowni mogą korzystać ze strony www.MotywujmyDoZmiany.pl, na której są dostępne m.in. podręcznik i filmy instruktażowe.  Czytaj więcej

Wesele bez alkoholu

Już sam tytuł winien intrygować, a u niektórych budzić wewnętrzny sprzeciw. Jak to jest możliwe żeby w Polsce na przyjęciu weselnym nie podawano alkoholu? No przecież jak się weselić to na całego. Boć to i w Kanie Galilejskiej gdy trunku brakło, sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, zostało napełnionych winem. Takich i innych argumentów znajdzie się sporo. Nic bardziej mylnego. Choć nikt nie prowadzi oficjalnych statystyk to w całej Polsce ok. 7 małżeństw nie życzyło sobie by na weselnym stole znalazł się alkohol. Czytaj więcej

O narkotyku, który człowieka zmienia w zombie

Bardzo dużo napisano i powiedziano o narkotykach nowej generacji tzw. „dopalaczach”. Jednym z nich jest nie do końca przebadana substancja pod względem składu jak i wywoływanego efektu –  tzw. flakka. O narkotyku tym w ostatnim czasie dużo się pisało w aspekcie tragicznej śmierci polskiej turystki, która podczas pobytu w Egipcie zaczęła się zachowywać nienaturalnie, co w efekcie doprowadziło do jej śmierci. Według opinii jednego z egipskich lekarzy biorących udział w sekcji zwłok to właśnie ten narkotyk został podany kobiecie przed śmiercią. Nie jest moim zamierzeniem wydawanie wyroku w tej sprawie, bo od tego są odpowiednie służby. Nie chcę też powielać plotek. Przy okazji tego nieszczęścia moją uwagę zwrócił kolejny narkotyk, który stanowi potencjalne zagrożenie z uwagi na stosunkowo niską cenę. A jak wiadomo w przypadku naszego ciągle ubogiego państwa, w porównaniu do innych krajów Europy, to właśnie cena może powodować pojawienie się i sięganie po ten „dopalacz”. Czytaj więcej

Przemyślenia profesora o alkoholizmie

W Polsce wciąż łatwiej przyznać się do kradzieży, zdrady współmałżonka czy wyrządzonego świństwa, niż do tego, że jesteś alkoholikiem. W tzw. „normalnym towarzystwie” zapada wówczas cisza, niesmak, zdziwienie lub zakłopotanie. Nawet jak doprecyzujesz, że jesteś trzeźwym alkoholikiem. Jak to? Odnoszę wrażenie, że w tym kraju przyznanie się do choroby alkoholowej to bodaj największa zniewaga jaka może człowieka spotkać. A ujawnić ten fakt publicznie, będąc równocześnie osobą publiczną – mało tego – pisać a ten temat książki to w moim odczuciu spora odwaga. Do takich odważnych osób należał zmarły niedawno prof. Wiktor Osiatyński – polski prawnik, pisarz, publicysta, nauczyciel akademicki, działacz społeczny. Specjalizował się w zakresie prawa konstytucyjnego, historii doktryn politycznych i prawnych oraz praw człowieka. Dla osób związanych z nurtem borykania się z problemem alkoholowym – mistrz i nauczyciel. Autor takich książek jak: „Alkoholizm grzech czy choroba”, „Rehab”, „Licytacja”, „Alkoholizm grzech i choroba” i innych. Każda stanowi swoiste doświadczenie człowieka, który w ciągu alkoholowym potrafił przebywać nawet 42 dni. W tym czasie pisać książki, wykładać, pracować… Czytaj więcej

Alkohol i agresja

Po raz kolejny przeglądałem ostatnio podręcznik Elliota Aronsona pt. „Psychologia społeczna”. W poszukiwaniu źródeł innego zagadnienia, zupełnie odruchowo zacząłem zastanawiać się, w jakim kontekście pojawi się w książce słowo alkohol. Bo, że się pojawi miałem stuprocentowe przekonanie. Jak ludzkość -ludzkością a psychologia społeczna – psychologią społeczną tak alkohol towarzyszy człowiekowi od zawsze i od zawsze ma wpływ na jego relacje z otoczeniem. Niekoniecznie dobre. Wertując rozdział po rozdziale w końcu krzyknąłem Eureka! Jest i alkohol! Na dodatek jako jeden z bodźców wywołujących agresywne zachowania. Aronson co prawda prochu nie wymyślił, ale był wystarczająco inspirujący żeby skłonić mnie do popełnienia artykułu o korelacji alkoholu i agresji.  Czytaj więcej

Krokodyl z Rosji

Niedawno przez Polskę przetoczyła się dyskusja na temat wymyślonej w Rosji gry „Błękitny Wieloryb”. Nazwa tej gry jest odmieniana w internecie przez wszystkie przypadki. Tymczasem niewiele mówi się i pisze o śmiercionośnym narkotyku, który zdobył popularność w Rosji powodującym śmierć w przerażających katuszach. „Krokodyl” bo taka jest nazwa tego narkotyku to dezomorfina – rosyjski wynalazek, efekt ataku szkodników na afgańskie plantacje maku. Wobec spadku podaży heroiny i jej bardzo wysokiej ceny narkomański biznes ze wschodu wymyślił „krokodyla”, dziesięć razy od niej silniejszego. „Krokodyl” to dramatycznie zanieczyszczona pochodna morfiny, której działanie sprawia, że człowiek dosłownie rozpada się za życia. Swoją nazwę zawdzięcza właśnie skutkom, które wywołuje po zażyciu. W miejscu wkłucia pojawia się zielonkawy ślad, wywołany gniciem zniszczonych tkanek.  Czytaj więcej

Post, modlitwa, jałmużna i abstynencja

Wielki Post winien być czasem ascezy, modlitwy, pracy nad sobą. Czasem sprzyjającym zintensyfikowaniu życia duchowego poprzez święte środki, jakie oferuje nam Kościół: post, modlitwę i jałmużnę. Istotą postu jest rezygnacja z dozwolonych przyjemności. Nieprzypadkowo okres ten rozpoczął Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu. Intencja na początek Wielkiego Postu jak najbardziej właściwa. Konkretnym wezwaniem i zobowiązaniem powinno więc być „nie pijemy w ogóle alkoholu i ofiarujemy ten post za zniewolonych nałogami”. Sprzyjać ma temu wyciszenie i próba nawiązania lepszej relacji z Bogiem. Ale czy można nawiązać właściwą relację będąc pod wpływem chemicznych środków zmieniających świadomość? Jedyna sensowna odpowiedź na to pytanie winna brzmieć – nie! Czytaj więcej

Esperal – mroczny sen alkoholików

Dobrze pamiętamy czasy gdy straszono esperalem. Miał on być lekiem na całe alkoholowe zło. Alkoholicy „zaszywali się” bo chciała tego żona, szef w pracy, bo chcieli coś komuś udowodnić lub przerwać picie. Przeważnie na jakiś czas. Nie namawiano ich na terapię, mityczna wszywka dawała 100% mentalnej satysfakcji co nie było tożsame ze skutecznością. Choć nie było facebooka, alkoholicy pocztą pantoflową wymieniali się informacjami jak zapić esperal, kiedy lub w ostateczności wyrwać go z tyłka widelcem. Wszystko po to by pić jak dawniej, zgodnie z dewizą Szwejka „rozsądek mówi nie pij, lecz silna wola zwycięża”! Czym zatem jest esperal i jak z perspektywy czasu jest oceniana skuteczność jego stosowania? Czytaj więcej