O przemocy domowej cz. 2

Przemoc domowa w przypadku braku zdecydowanej reakcji ofiary zamiast wygasać z czasem się nasila, za każdym razem jest coraz gorzej. Sprawca zaczyna od uszczypliwej uwagi – swego czasu przez Polskę przemknęła kampania medialna z hasłem, „bo zupa była za słona” – lekkiego popchnięcia, przekleństwa, by przejść w fazie ostrej do uszkodzenia ciała, lub co gorsza psychicznych tortur. Ważnym zjawiskiem jest brak świadków przemocy domowej. Sprawca po mistrzowsku stara się odizolować swoją ofiarę od źródeł pomocy, a jeśli ktoś się dowie i chce przyjść z pomocą jest często zastraszany. Stałym elementem „przemocowców” jest pełna kontrola nad swoją ofiarą. Kontrolowanie za pośrednictwem telefonu komórkowego (często już sam zakup nowego telefonu jest w tym celu żeby ofiara stale była pod kontrolą), przeglądanie poczty elektronicznej. Czytaj więcej

O przemocy domowej cz. 1

Przemoc domowa przez wiele lat nie była w Polsce nazywana po imieniu. Używaliśmy różnorakich określeń: „awantury domowe”, „kłótnie rodzinne”, „nieporozumienia małżeńskie” itd. Do dnia dzisiejszego funkcjonuje stereotyp niewtrącania się w czyjeś „sprawy rodzinne”. Tymczasem tuż za ścianą może latami dochodzić do rodzinnych tragedii. Przemoc domowa, zwana też przemocą w rodzinie, to zamierzone i wykorzystujące przewagę sił działanie skierowane przeciw członkowi rodziny, które narusza prawa i dobra osobiste powodujące cierpienia i szkody. Przemoc w rodzinie może mieć miejsce we wszystkich warunkach społecznych. Nie zależy ani od statusu społecznego, ani od poziomu wykształcenia, ani od kondycji materialnej domowników. Obserwuje się jednak, że w środowiskach o niższym statusie społecznym częściej spotykamy się z tzw. przemocą gorącą, przepełnioną wybuchami agresji, wściekłością, brutalnością, mającą bardzo gwałtowny przebieg. Policja interweniuje najczęściej w takich właśnie przypadkach. Natomiast w środowiskach o wysokim statusie społecznym częściej można spotkać się z tzw. przemocą chłodną, bardziej wyrafinowaną, nie pozostawiającą żadnych widocznych śladów. Czytaj więcej