Alkohol cię odchudzi

Żyjemy w czasach, w których nasz wygląd ma bardzo duże znaczenie. Lubimy się nim chwalić na Facebooku, chętnie publikujemy zdjęcia na Instagramie – koniecznie z dziubkiem. Ogólnie rzecz ujmując – kultura fit opanowała nasze myśli i czyny.

Zdrowa żywność, dieta cud, siłowania czy inne ćwiczenia mają nam zapewnić szczupłą sylwetkę, dobry wygląd i zdrowie. Z drugiej strony stres codziennego zgiełku i walka o byt w wyścigu szczurów coraz częściej są zajadane śmieciowym jedzeniem i zapijane alkoholem. Czy można pogodzić tzw. zdrowy styl życia i stosowanie diety cud ze spożywaniem alkoholu?

Alkohol i odchudzanie – zazwyczaj wykluczają się nawzajem. Jeśli odchudzamy się, lepiej unikać napojów z procentami. Alkohol to puste kalorie, a jego ilość, która jest spożywana, ma często wpływ na naszą wagę. Jednak czasami trudno wytrwać w takim postanowieniu.

Wiadome jest, że alkohol szkodzi zdrowiu, szczególnie jeśli jest nadużywany przez dłuższy czas. Nadużywanie alkoholu prowadzi do marskości wątroby, jest przyczyną refluksu przełykowo-żołądkowego, stanów zapalnych, schorzeń układu sercowo-naczyniowego (nadciśnienie tętnicze, miażdżyca, zawał serca czy udar mózgu). Alkohol negatywnie wpływa na układ immunologiczny, upośledzając odporność organizmu. Jest on szczególnie szkodliwy dla kobiet w ciąży. Co z alkoholem podczas diety?

Badania wykazują, że osoby pijące małe ilości alkoholu mają niższy wskaźnik BMI niż osoby, które częściej sięgają po alkohol w większych dawkach. Kalorie pochodzące z nadmiernie spożywanego alkoholu z czasem mogą przyczynić się do nadwagi lub otyłości. Zazwyczaj organizm dostaje zbędną dawkę kalorii pochodzącą nie tylko z wysokoprocentowego alkoholu, ale również z przekąsek (orzeszki ziemne, krakersy, chipsy, czekolada) spożywanych podczas picia.

Alkohol, mimo że jest do picia, u wrażliwszych osób może być przyczyną nadwagi i otyłości. 1 gram czystego alkoholu zawiera 7 kcal, natomiast białko i węglowodany – 4 kcal, a tłuszcz 9 kcal. Oto jak przedstawia się kaloryczność poszczególnych trunków:

piwo jasne pełne (330 ml) – 150 kcal,

kieliszek wódki (50 ml) – 110 kcal,

wino czerwone półsłodkie (120 ml) – 92 kcal,

wino białe wytrawne (120 ml) – 80 kcal,

advocat (30 ml) – 75 kcal.

Niestety są to całkowicie puste kalorie. Pijąc alkohol, nie dostarczamy naszemu organizmowi żadnych składników odżywczych. Dzienne zapotrzebowanie organizmu na kalorie zostaje przekroczone, lecz ilość witamin i minerałów nie jest wystarczająca. Tak więc, niestety alkohol tuczy i jest szkodliwy dla zdrowia. Utrudnia on odchudzanie z powodu swojej kaloryczności oraz tego, że pod jego wpływem jesteśmy bardziej skorzy do zrobienia sobie dyspensy od diety. Dodatkowo obciąża on układ trawienny, a w szczególności wątrobę, co utrudnia jej normalną pracę. Alkohol i odchudzanie to nie najlepsze połączenie. Najlepiej na okres diety zrezygnować z picia alkoholu.

Jedyne co Ci alkohol odchudzi na 100% – to portfel. Odchudzone finanse, często długi nie do spłacenia i pożyczki bez pokrycia. Uszczuplone relacje z bliskimi, zredukowane kontakty w pracy, smukłe świadczenia socjalne zamiast grubej wypłaty – to skutki nadużywania alkoholu. Nie polecam odchudzania przy pomocy alkoholu ani stosowania diety od zdrowego i szczęśliwego życia. Natomiast wskazana dla zdrowia jest dieta od alkoholu. Czasowa lub najlepiej stała. Pisałem o tym w artykule:
http://bezalkoholu.blog.pl/2016/04/25/abstynencja-spsobem-na-zdrowie/ 
 Polecam, kierując się przy tym własnym doświadczeniem.

Źródła:

www.smakzdrowegozywienia.pl/

www.portal.abczdrowie.pl

Print Friendly

One thought on “Alkohol cię odchudzi

  1. Powiem tak: skupianie się na konsekwencjach alkoholizmu nie pomaga w pokonaniu tego wstrętnego nałogu. Pojmowanie alkoholizmu jako choroba to pomylenie skutku z przyczyną. Skutkiem jest nadmierne spożywanie alkoholu oraz konsekwencje z tego wynikające: zaburzenia psychosomatyczne, rozbicie rodziny, długi, bezrobocie, bezdomność i śmierć. To prawda. Zgadzam się z tym, ale gdy spojrzymy na przyczyny, bo należy przyjrzeć się przyczynom, a NIE skutkom, to dopiero zobaczymy, w czym jest pies pogrzebany. Dlatego też: należy przeanalizować przyczyny, które doprowadziły do nałogu: co stało się, zanim zaczęliśmy pić, co spowodowało, że sięgnęliśmy po alkohol, jakie problemy i troski życiowe zmusiły nas do tego żeby „zapić” codzienność – skupianie się na skutkach NIE ma sensu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>